8 kwietnia 2017

Sałatka z wędzonym kurczakiem

Kolejna pyszna sałatka, która z powodzeniem zagości na świątecznym stole, bądź w pudełeczku jako drugie śniadanie do pracy. Robić, nie bać się - na pewno będzie smakować :-)

Sałatka z wędzonym kurczakiem

 SAŁATKA Z WĘDZONYM KURCZAKIEM

300 g wędzonego kurczaka (u mnie oskubane udka)
1 słoik selera
100 g białej części pora
4 jaja na twardo
1 puszka kukurydzy
75 g jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
sól
pieprz
czosnek staropolski
papryka wędzona

Pora cienko kroimy w krążki, przelewamy wrzątkiem, odsączamy na sitku.
Seler i kukurydzę odsączamy na sitku.
Kurczaka i jaja drobno siekamy.
Jogurt mieszamy z majonezem i przyprawami (nie przesadzamy z solą).
W dużej misce mieszamy wszystkie składniki. W razie potrzeby doprawiamy i ponownie mieszamy.

Sałatka z wędzonym kurczakiem


SMACZNEGO :-)


5 kwietnia 2017

Zielona rolada

Zawsze miałam ochotę na coś takiego, ale jednocześnie bałam się że nie wyjdzie. Robienie rolad na słodko czy słono owiane jest mgiełką grozy... Zupełnie niepotrzebnie :-) Owszem wymaga to trochę pracy i cierpliwości, ale w sumie nie łatwo ją popsuć - a efekt jak najbardziej wart jest włożonego w jej wykonanie wysiłku.

Zielona rolada

ZIELONA ROLADA

Składniki na blachę 25 x 35

450 g mrożonego szpinaku
3 jaja
200 g serka śmietankowego czosnkowego
100 g serka śmietankowego klasycznego
100 g łososia w plastrach wędzonego na zimno
5-6 suszonych pomidorów z zalewy (odsączone)
sól
pieprz

Wykonanie tradycyjne:
Szpinak rozmrażamy i odsączamy.
Oddzielamy białka od żółtek. Z białek ubijamy pianę.
Szpinak lekko odparowujemy w rondelku.  Doprawiamy solą i pieprzem. Studzimy.
Do szpinaku dodajemy żółtka - miksujemy na gładką masę. Powstałą masę szpinakową delikatnie mieszamy z pianą z białek - przy pomocy drewnianej łyżki.
Ciasto szpinakowe wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (papier wcześniej delikatnie smarujemy olejem - może być odsączony z pomidorów). Wyrównujemy powierzchnię. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut. Wyjmujemy i studzimy.
Po przestudzeniu upieczony placek przewracamy na drugą stronę i delikatnie zdejmujemy papier (nierówna powierzchnia powinna być wewnątrz rolady). 
Serki mieszamy z drobno posiekanymi pomidorami. Wystudzony placek smarujemy serkami - pozostawiamy 2,5 cm nieposmarowanego ciasta przy krawędzi. Na powierzchni serka układamy plasterki łososia. Całość zawijamy w roladę lekko dociskając - od brzegu posmarowanego, do brzegu nieposmarowanego (pod wpływem lekkiego dociskania masa serkowa powinna ładnie się rozłożyć). 
Zawijamy w folię spożywczą i chowamy do lodówki - najlepiej na całą noc. 
Przed podaniem kroimy w jednocentymetrowe plastry.

Zielona rolada

Wykonanie TM5:
Szpinak rozmrażamy i odsączamy.
Oddzielamy białka od żółtek. Z białek ubijamy pianę - 3 min / 3 obr. + motylek. Zdejmujemy motylek i przekładamy pianę do innego naczynia.
Szpinak wkładamy do kielicha. Doprawiamy solą i pieprzem - 35 sek / 4 obr.  Do szpinaku dodajemy żółtka - 30 sek / 1 obr. wsteczne. Szpinak delikatnie mieszamy z pianą z białek - przy pomocy drewnianej łyżki.
Ciasto szpinakowe wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (papier wcześniej delikatnie smarujemy olejem - może być odsączony z pomidorów). Wyrównujemy powierzchnię. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut. Wyjmujemy i studzimy.
Po przestudzeniu upieczony placek przewracamy na drugą stronę i delikatnie zdejmujemy papier (nierówna powierzchnia powinna być wewnątrz rolady). 
Serki mieszamy z drobno posiekanymi pomidorami. Wystudzony placek smarujemy serkami - pozostawiamy 2,5 cm nieposmarowanego ciasta przy krawędzi. Na powierzchni serka układamy plasterki łososia. Całość zawijamy w roladę lekko dociskając - od brzegu posmarowanego, do brzegu nieposmarowanego (pod wpływem lekkiego dociskania masa serkowa powinna ładnie się rozłożyć). 
Zawijamy w folię spożywczą i chowamy do lodówki - najlepiej na całą noc. 
Przed podaniem kroimy w jednocentymetrowe plastry.

Zielona rolada

SMACZNEGO :-)

30 marca 2017

Ciasto makowo-jabłkowe

Pyszna, wilgotna odmiana makowca, nie tylko dla wielbicieli maku i bakali. To ciasto z dnia na dzień robi się coraz pyszniejsze, ale gwarantuję - nie poleży zbyt długo ;-)

Ciasto makowo-jabłkowe


CIASTO MAKOWO-JABŁKOWE

Składniki na blachę 25 x 35

1 puszka maku (850 g)
6 jaj
1/2 szklanki cukru (115 g)
1 cukier wanilinowy
1 kg jabłek
8 łyżeczek kaszy manny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
70 g rodzynek
200 g masła
55 g rozdrobnionych orzechów włoskich
10 kropli spirytusowego olejku migdałowego
wiórki kokosowe do posypania

masło do posmarowania blachy + bułka tarta do podsypania


Wykonanie tradycyjne:
Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestudzenia.
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i po 2-3 minutach odcedzamy.
Jabłka myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Odciskamy nadmiar soku.
Białka jaj oddzielamy od żółtek. Z białek ubijamy pianę - odstawiamy.
Mak, przestudzone masło, żółtka, kaszę manną, proszek do pieczenia, cukry, rodzynki, orzechy, starte jabłka i olejek migdałowy dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy.
Blachę smarujemy masłem i podsypujemy bułką tartą. Wykładamy do niej ciasto i wyrównujemy powierzchnię.
Pieczemy w temperaturze 200 stopni ok 60 minut (do suchego patyczka jednak ciasto musi pozostać lekko wilgotne). Po wyjęciu z piekarnika posypujemy wiórkami kokosowymi. Studzimy.

Ciasto makowo-jabłkowe 


Wykonanie w TM5:
Białka jaj oddzielamy od żółtek. Z białek ubijamy pianę - 4,5 obr / 1 min (motylek). Odstawiamy.
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i po 2-3 minutach odcedzamy.
Jabłka myjemy, obieramy i siekamy - 4,5 obr / 15 sek.
Masło rozpuszczamy - 37 temp. / 2 min
Mak, przestudzone masło, żółtka, kaszę manną, proszek do pieczenia, cukry, rodzynki, orzechy, starte jabłka i olejek migdałowy dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy.
Blachę smarujemy masłem i podsypujemy bułką tartą. Wykładamy do niej ciasto i wyrównujemy powierzchnię.
Pieczemy w temperaturze 200 stopni ok 60 minut (do suchego patyczka jednak ciasto musi pozostać lekko wilgotne). Po wyjęciu z piekarnika posypujemy wiórkami kokosowymi. Studzimy.


SMACZNEGO :-)

22 lutego 2017

Szybkie pączki

Czwartek, czwarteczek, czwartunio. I w dodatku TŁUSTY 😊 Jutro z czystym sumieniem można pozwolić sobie na małe co nieco. A później oczywiście spalić to na treningu 💪😉 Żart - wcinajcie pączki, chrusty lub oponki i nie liczcie kalorii. Taki dzień w roku jest tylko jeden.
Te małe, pyszne, okrągłe kuleczki zrobicie szybko, ale uważajcie bo znikają jeszcze szybciej! Chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, obsypane cukrem pudrem lub polane lukrem - dla każdego coś miłego 😋

Szybkie pączki
SZYBKIE PĄCZKI

Na około 30 sztuk:
   280 g serka homogenizowanego
   0,5 szklanki cukru pudru
   1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
   2 szklanki mąki pszennej
   2 jaja

   1 litr oleju rzepakowego

Wykonanie tradycyjne:
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy aż się połączą. Smażymy na głębokim oleju, do zrumienienia. Odsączamy na papierowym ręczniku.
Uwaga: oddzielamy porcje ciasta przy pomocy dwóch małych łyżeczek. Łyżeczki wcześniej zanurzamy w zimnym oleju.

Szybkie pączki

Wykonanie w TM5:
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy - 4 min / interwał.
Smażymy na głębokim oleju, do zrumienienia. Odsączamy na papierowym ręczniku.
Uwaga: oddzielamy porcje ciasta przy pomocy dwóch małych łyżeczek. Łyżeczki wcześniej zanurzamy w zimnym oleju.

Szybkie pączki


SMACZNEGO :-)


PS. Zastanawiacie się czy kontynuuję moją przygodę z bieganiem? Oczywiście że tak! W lutym mija właśnie trzeci rok odkąd wyszłam pobiegać, i po ciężkim 2016 r. powoli wracam do formy. W tym roku mogę pochwalić się już trzema medalami 😌 a na pewno będzie ich więcej. Ostatnio biegałam po ośnieżonych wzniesieniach w Stoczku Łukowskim. To było wyzwanie: temperatura -5 stopni i spory wiatr. Była walka i satysfakcja na mecie :-)
XVII Ogólnopolski Bieg Uliczny "Grzmią pod Stoczkiem armaty"
Mam za sobą też Bieg Noworoczny (tak tak pierwszego stycznia😄) i dwa biegi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (rano w Warszawie, a wieczorem w Otwocku).
Teraz pozostaje pielęgnować formę i wyznaczać nowe cele! 😉


14 stycznia 2017

Makaron z kurczakiem i brokułami w sosie śmietanowym

Kolejny rok z bieganiem w tle przede mną, a jutro czekają mnie aż dwa biegi w ramach WOŚP. Pierwszy w Warszawie, a drugi wieczorem w moim mieście. Będzie ciekawie, zwłaszcza że do tej pory zdarzyło mi się biegać podwójnie może dwa czy trzy razy. I były to treningi, a nie biegi zorganizowane. Dlatego dziś postawiłam na węglowodany i białko, czego wynikiem jest ten oto pyszny makaron :-)

Makaron z kurczakiem i brokułami w sosie śmietanowym

MAKARON Z KURCZAKIEM I BROKUŁEM W SOSIE ŚMIETANOWYM

 Na 2 porcje:

350 g piersi z kurczaka
1 średnia cebula
350 g pieczarek
12 różyczek brokułu (u mnie mrożony)
4 łyżki oleju
100 g śmietany 18 %
sól
pieprz czarny
pieprz biały
papryka słodka
200 g makaronu (u mnie penne) 

Pierś kurczaka myjemy, osuszamy, kroimy w niedużą kostkę. Oprószamy solą i czarnym pieprzem.
Pieczarki myjemy, oczyszczamy i drobno kroimy. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę.
W głębokiej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju i obsmażamy kurczaka. Gdy zrobi się biały przekładamy na talerz.
Brokuł wrzucamy do osolonego wrzątku i blanszujemy około 4 minuty. Odcedzamy.
Na patelnię dodajemy pozostały olej i szklimy cebulę. Dodajemy pieczarki - solimy i dusimy około 10 minut.
Makaron gotujemy al dente - według przepisu z opakowania.
Do pieczarek dorzucamy podsmażonego kurczaka.
Śmietanę hartujemy 2 łyżkami sosu powstałego z pieczarek, doprawiamy białym pieprzem i papryką, mieszamy i dodajemy na patelnię. Mieszamy i dusimy razem przez  trzy minuty.
Dodajemy odcedzony makaron i zblanszowany brokuł- wszystko razem podgrzewamy 1 minutę. Podajemy.

Makaron z kurczakiem i brokułami w sosie śmietanowym

UWAGA: Jeśli nie macie zamiaru zjeść wszystkiego od razu, nie mieszajcie makaronu z sosem tylko podajcie makaron polany sosem. Dzięki temu druga porcja po odgrzaniu będzie smaczniejsza - makaron nie rozmięknie.

SMACZNEGO :-)


3 stycznia 2017

Ciasteczka migdałowe

Ciasteczka migdałowe
Na około 25 szt:
   115 g mąki pszennej
   135 g mąki pszennej pełnoziarnistej
   100 g cukru
   60 g płatków migdałowych
   100 g miękkiego masła
   1 jajo
   1 łyżeczka proszku do pieczenia
   1 łyżeczka aromatu cytrynowego

Ciasteczka migdałowe

Wykonanie tradycyjne:
Do miski wsypujemy obie mąki, cukier, płatki migdałowe, proszek do pieczenia - mieszamy. Dodajemy posiekane masło, jajko i aromat cytrynowy - wszystko razem wyrabiamy dłońmi do uzyskania konsystencji mokrego piachu.

Z powstałego ciasta formujemy w dłoniach kulki o średnicy około 4 cm. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczamy.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut - aż będą lekko brązowe.
Studzić poza piekarnikiem.

Ciasteczka migdałowe

Wykonanie TM5:
Do kielicha wsypujemy obie mąki, cukier, płatki migdałowe, proszek do pieczenia. Dodajemy posiekane masło, jajko i aromat cytrynowy - wszystko razem rozdrabniamy - 20 s / obr. 6.

Z powstałego ciasta (o konsystencji mokrego piachu) formujemy w dłoniach kulki o średnicy około 4 cm. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczamy.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut - aż będą lekko brązowe.
Studzić poza piekarnikiem.

Ciasteczka migdałowe

SMACZNEGO :-)


20 grudnia 2016

Ciasto obłędnie cytrynowe


Dziś przepis na mega cytrynowe ciasto. Dostałam go kilka lat temu od Pani Zosi (dziękuję :*) i kompletnie nie wiem czemu tyle czasu z nim czekałam.
Ciasto jest przepyszne i doprowadza do przysłowiowego ślinotoku. Jest mocno, mocno cytrynowe i w zapachu i w smaku, a przy tym bardzo słodkie. Świetnie nadaje się na zwykły podwieczorek jak i specjalne okazje. Znikło szybko, a ja już nie mogę się doczekać kiedy znów je zrobię :-)

Ciasto obłędnie cytrynowe

CIASTO CYTRYNOWE 

Na blachę 11 x 26 x 7,5:
   6 jaj
   300 g brązowego cukru
   200 g mąki kukurydzianej
   150 g maki pszennej
   250 g margaryny (miękka, o temperaturze pokojowej)
   3 sparzone cytryny
   1 łyżeczka proszku do pieczenia
   100 g cukru pudru

Wykonanie tradycyjne:

Żółtka oddzielamy od białek. Jedno żółtko odkładamy.
Z białek ubijamy pianę – odstawiamy.
5 żółtek ucieramy z brązowym cukrem (do uzyskania jednolitej, gładkiej masy). Dodajemy partiami miękką margarynę – ucieramy.
Dodajemy przesiana mąkę z proszkiem do pieczenia, skórkę z 2 cytryn i sok z 1 cytryny – ucieramy
Dodajemy ubita wcześniej piane z białek i delikatnie mieszamy przy pomocy łyżki.
Ciasto wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia – pieczemy 35-50 minut w temperaturze 180°C (do suchego patyczka).
Robimy lukier: mieszamy sok z 2 cytryn, żółtko i cukier puder.
Po upieczeniu gorące ciasto nakłuwamy wykałaczką szaszłykową i nasączamy lukrem. Odstawiamy do wystygnięcia.

Ciasto obłędnie cytrynowe


Wykonanie w TM5:

W kielichu z zamontowanym motylkiem ubijamy pianę z białek – 1 min / obr 3. Pianę przekładamy do miseczki i odstawiamy.
W kielichu z motylkiem ucieramy 5 żółtek z cukrem – 3 min / obr 3.
Dodajemy miękka margarynę - 3 min / obr 3.
Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, skórkę otartą z 2 cytryn i sok z 1 cytryny – 3 min / obr 3. Zgarniamy kopystką ciasto z brzegów na dół naczynia – 1 min / obr 3.
Dodajemy piane z białek – 1 min / obr. wsteczne 1.
Wyjmujemy motylek. Ciasto wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia – pieczemy 35-50 minut w temperaturze 180°C (do suchego patyczka).
Robimy lukier: mieszamy sok z 2 cytryn, żółtko i cukier puder (ja to zrobiłam widelcem w szklance).
Po upieczeniu gorące ciasto nakłuwamy wykałaczką szaszłykową i nasączamy lukrem. Odstawiamy do wystygnięcia.

Ciasto obłędnie cytrynowe



SMACZNEGO :-)



1 grudnia 2016

Bułeczki jogurtowe z jabłkiem

Drożdżowe bułeczki to chyba jedna z najpopularniejszych słodkich przekąsek. Dziś prezentuję bułeczki z jabłkiem, świetnie sprawdzające się w roli deseru lub słodkiego drugiego śniadania. Wykonując je bazowałam na przepisie Tosi - jednak nie powstrzymałam się przed wprowadzeniem niewielkich modyfikacji ;-)
Bułeczki jogurtowe z jabłkiem

BUŁECZKI JOGURTOWE Z JABŁKIEM

Na 6 - 8 sztuk:
400 g mąki pszennej
2 łyżeczki suszonych drożdży
200 g jogurtu naturalnego (w temp. pokojowej)
150 g letniej wody (150 ml)
5 łyżek brązowego cukru
1,5 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
3 jabłka Jonagored
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki masła klarownego
1 łyżka płynnego miodu
kilka goździków
+ brązowy cukier do posypania


Wykonanie tradycyjne: 
Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy jogurt, brązowy cukier, drożdże, 0,5 łyżeczki cynamonu i sól - mieszamy. Dodajemy 100 ml ciepłej wody i wyrabiamy ciasto aż osiągnie odpowiednią elastyczność. Jeśli ciasto będzie za gęste dodajemy stopniowo wodę (powinno być elastyczne i ładnie odchodzić od dłoni). Formujemy kulę, zostawiamy w misce przykryte ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę (musi podwoić objętość).
Jabłka myjemy, obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w kostkę i mieszamy z sokiem z cytryny. Na patelni rozpuszczamy masło - dorzucamy jabłka, pozostały cynamon oraz goździki. Podsmażamy przez około 4 minuty, dodajemy miód i smażymy jeszcze 3 minuty (od czasu do czasu mieszając). Zdejmujemy z ognia i odstawiamy.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na równe części. Z każdej części formujemy bułeczkę, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.
Gdy bułeczki wyrosną, na każdej wykonujemy lekkie wgłębienie na środku (możemy użyć w tym celu szklanki - lekko dociskamy bułeczkę dnem szklanki). Na odciśnięte wgłębienie wykładamy porcje podsmażonych jabłek. Brzegi bułeczek smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy brązowym cukrem.
Pieczemy w temperaturze 200 stopnie przez około 15 minut (do zrumienienia brzegów).

Bułeczki jogurtowe z jabłkiem

Wykonanie w TM5:
Mąkę przesiewamy do kielicha, dodajemy jogurt, brązowy cukier, drożdże, 0,5 łyżeczki cynamonu i sól. Dolewamy 100 g ciepłej wody - 5 min / interwał.
Jeśli ciasto będzie za gęste dodajemy stopniowo wodę (powinno być elastyczne i ładnie odchodzić od dłoni) - 5 min / interwał.
Formujemy kulę, wykładamy do miski i przykryte ściereczką odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę (musi podwoić objętość).
Jabłka myjemy, obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych, wrzucamy do kielicha i dodajemy sok z cytryny - 5 sek / 4 obr.
Dorzucamy masło, pozostały cynamon, goździki i miód - 4 min / 100 C / łyżka
Wyrośnięte ciasto dzielimy na równe części. Z każdej części formujemy bułeczkę, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia - przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.
Gdy bułeczki wyrosną, na każdej wykonujemy lekkie wgłębienie na środku (możemy użyć w tym celu szklanki - lekko dociskamy bułeczkę dnem szklanki).
Na odciśnięte wgłębienie wykładamy porcje podsmażonych jabłek. Brzegi bułeczek smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy brązowym cukrem.
Pieczemy w temperaturze 200 stopnie przez około 15 minut (do zrumienienia brzegów).

Bułeczki jogurtowe z jabłkiem

SMACZNEGO :-)

30 listopada 2016

Zupa z czerwonej soczewicy

Termomix zaczyna rządzić w mojej kuchni. Uwiódł mnie szybkim wyrabianiem ciasta drożdżowego (niedługo pojawią się przepisy), a zupy w nim wykonane to prawdziwe perełki. Nie wiem w czym tkwi tajemnica, ale ich smak jest niesamowity :-) Zrobiłam już kilka rodzajów zup, a na pierwszy ogień przedstawiam zupę z soczewicą. Próbujcie, smakujcie - nie zawiedziecie się! Przepis bazę znalazłam TU.

ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY

1 duża marchew
2 łodygi selera naciowego
1 średnia pietruszka
1 papryka czerwona
1 ząbek czosnku
1 średnia cebula
500g domowego przecieru pomidorowego (lub 1 puszka pomidorów bez skóry)
100 g czerwonej soczewicy
500 g bulionu warzywnego (lub 500 g wody + 1 warzywna kostka rosołowa)
1/2 łyżeczki pieprzu młotkowanego z kolendrą
1 łyżeczka mielonego kminku
sól
pieprz
1/2 łyżeczki wędzonej papryki
25 g oleju rzepakowego (1 łyżka)

Wykonanie w TM5:
Warzywa obieramy i myjemy.
Do kielicha wkładamy pokrojoną na ćwiartki cebulę, obrany rozgnieciony czosnek, pokrojoną marchew oraz pietruszkę i łodygi selera - 10 s / obr 5
Dodajemy olej i podsmażamy - 5 min / 100 C / obr 1
Dolewamy bulion warzywny - 10 min / 100 C / obr 1
Dodajemy przecier pomidorowy, pokrojoną paprykę i doprawiamy przyprawami. Dosypujemy czerwoną soczewicę - 10 min / 100 C / obr 1.
Podajemy gorącą z łyżką śmietany 30%

Zupa z czerwonej soczewicy

Wykonanie tradycyjne:
Warzywa obieramy, myjemy i kroimy w drobną kostkę.
W garnku rozgrzewamy olej i szklimy cebulę. Dorzucamy obrany rozgnieciony czosnek, marchew, pietruszkę i łodygi selera - chwilę podsmażamy od czasu do czasu mieszając.
Dolewamy bulion warzywny - gotujemy na wolnym ogniu 10 minut od zagotowania.
Dodajemy przecier pomidorowy, pokrojoną paprykę i doprawiamy przyprawami. Dosypujemy czerwoną soczewicę - gotujemy kolejne 10 minut.
Podajemy gorącą z łyżką śmietany 30%

Rada: Zupę przed podaniem można zblendować.

Zupa z czerwonej soczewicy

SMACZNEGO :-)





21 listopada 2016

Bigos

1,5 kg kapusty kiszonej
0,6 kg poszatkowanej kapusty białej
2 duże cebule
0,5 kg mięsa wołowego
0,5 kg kiełbasy podwawelskiej
100g pikantnego chorizo
60 g suszonych grzybów leśnych (namoczonych w gorącej wodzie)
1 listek laurowy
3 kulki ziela angielskiego
1 łyżka czystego domowego smalcu do obsmażania
przyprawa do bigosu (sól, pieprz, tymianek, cząber)
mąka pszenna


Kapustę kiszoną namaczamy w zimnej wodzie.
Cebulę obieramy, kroimy w piórka i szklimy na oleju. Dodajemy białą kapustę i podsmażamy 2 minuty. Przekładamy do dużego garnka.
Kapustę kiszoną odciskamy, drobno siekamy i podsmażamy - dodajemy do garnka z cebulą i białą kapustą.
Mięso wołowe myjemy, osuszamy, kroimy na małe kawałki. Kawałki mięsa solimy, obtaczamy w mące i obsmażamy.z każdej strony - dodajemy do garnka z kapustą.
Do garnka wlewamy ok 1 litra wody (ja wlałam 700 ml wody  + 200 ml rosołu + 100 ml wywaru z warzyw) - zagotowujemy i zmniejszamy ogień.
Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę kiełbasę podwawelską i chorizo oraz odcedzone i posiekane grzyby.
Wszystko razem mieszamy i doprawiamy przyprawami.
Gotujemy na małym ogniu przez około 1 godzinę (co jakiś czas mieszamy).

Rada: Bigos dobrze jest przygotować dwa-trzy dni wcześniej i po ugotowaniu zagotowywać raz dziennie - nabiera wtedy mocy ;-)

Bigos

SMACZNEGO :-)

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...