Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

27 kwietnia 2014

Jogurt z bananem i bakaliami

Jogurt z bananem i bakaliami

Na 1 porcję:
   1 średni banan
   175 g jogurtu naturalnego
   1 łyżka suszonej żurawiny
   1 łyżka rodzynek
   1 łyżka kandyzowanej papai
   1 łyżka orzechów włoskich
   1 łyżeczka soku z cytryny
   1 łyżka syropu z agawy

Banana obieramy i kroimy na nieduże kawałki, polewamy sokiem z cytryny. Połowę pokrojonego banana wrzucamy do miseczki. Jogurt mieszamy i wylewamy na banana. Posypujemy bakaliami, dodajemy pozostałą część banana. Wierzch polewamy syropem z agawy.
Do takiego zestawu można też dodać łyżkę błyskawicznych płatków owsianych.

Jogurt z bananem i bakaliami

Jogurt z bananem i bakaliami


SMACZNEGO :-)



15 stycznia 2014

Sernik na... dobry początek

Oto nadszedł dzień upragniony, w którym otrzymałam umowę o pracę na czas nieokreślony :-) Mam nadzieję, że teraz zapewni mi ona przynajmniej kilka lat spokoju. Będzie co będzie, w każdym razie czuję że ten rok będzie przełomowy. Oby tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Umowa podpisana, egzamin napisany, można oddać się przyjemnościom. Zapraszam więc na serniczek na zimno w pomarańczowej wersji kolorystycznej :-)

Sernik na zimno

SERNIK NA ZIMNO

Tortownica o średnicy 26cm:

250g serka homogenizowanego naturalnego
1 szklanka mleka
3/4 szklanki cukru
2 jaja
125g masła roślinnego (o temp. pokojowej)
8 łyżeczek żelatyny
1/2 zapachu cytrynowego spirytusowego
1 garść rodzynek
4 brzoskwinie z zalewy (lub inne owoce)
1 galaretka morelowa
120g okrągłych biszkoptów

Rodzynki zalewamy wrzątkiem, po kilku minutach odcedzamy i zostawiamy na sitku aby obciekły.
Mleko zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i dodajemy żelatynę. Mieszamy, aż żelatyna dokładnie się rozpuści - studzimy.
Z dwóch białek i 1/3 szklanki cukru ubijamy sztywną pianę.
Żółtka ucieramy z pozostałym cukrem, stopniowo dodawać masło roślinne i serek homogenizowany. Następnie dodać wystudzone mleko z żelatyną i zapach cytrynowy. Po otrzymaniu jednolitej masy wysypać rodzynki i pianę z białek - wymieszać delikatnie przy pomocy łyżki.
Biszkopty układamy na dnie tortownicy. Na biszkopty wykładamy masę sernikową i wyrównujemy. Wierzch przystrajamy brzoskwiniami pokrojonymi w plasterki. Wstawiamy do lodówki aby masa stężała.
Galaretkę rozpuszczamy według wskazań z opakowania, ale w mniejszej ilości wody (ja zamiast 500ml użyłam 400ml). Po ostudzeniu galaretkę delikatnie wylewamy na wierzch sernika i ponownie wstawiamy do lodówki - na minimum 2h.

Sernik na zimno


SMACZNEGO :-)


Ciasta bez pieczenia ŚWIĄTECZNA TĘCZA SMAKÓW 3



16 listopada 2013

Kokosowy zawrót głowy :-)

Tak jakoś wyszło, że ostatnio fascynują mnie przepisy na kokosowe smakołyki. Dziś delektuję się domowymi baunt`ami - pyszności. Batoniki bardzo podobne w smaku do tych sklepowych (a nawet lepsze!), mają pyszny kokosowy miąższ z cudownie chrupiącą czekoladową powłoczką. Sama rozkosz! :-) Przepis na nią znalazłam tu.

Domowe bounty
DOMOWE BOUNTY

 Na około 18 sztuk:

300 g wiórków kokosowych
200 g mleka skondensowanego
1 szklanka cukru pudru
600 g czekolady gorzkiej

Wiórki mieszamy z mlekiem skondensowanym i przesianym cukrem pudrem. Powstałą masę wykładamy do foremek i mocno dociskamy. Ja użyłam silikonowe foremki do muffin, kokosową masę nakładałam do połowy wysokości. Foremki z masą wstawiamy do zamrażarki na minimum 1h (masa musi dobrze stwardnieć).
Czekoladę rozpuszczamy w miseczce (w kąpieli wodnej) - studzimy.
Foremki wyjmujemy z zamrażarki i do każdej nakładamy porcję czekolady (tak aby dokładnie pokryła masę kokosową. Wstawiamy do zamrażarki aby czekolada stwardniała.
Ponownie wyjmujemy foremki, po kolei z każdej wyjmujemy nadzienie, układamy na pergaminie do pieczenia (stroną z czekoladą skierowane do dołu) i dokładnie polewamy czekoladą. Wstawiamy do lodówki.
Batoniki przechowujemy w suchym zamykanym pojemniku.

Domowe bounty

Domowe bounty

SMACZNEGO :-)



21 października 2013

Torcik jabłkowy

Z okazji tegorocznych imienin uczyniłam taki oto torcik - jabłkowy. Uwielbiam go! Przeważnie jadany był w okolicach Sylwestra, ale w tym roku zatęskniłam za nim szybciej. Torcik po zrobieniu wyniosłam do pracy, gdzie znikał z prędkością światła (albo jeszcze szybszą), dlatego zdjęcia nie są zbyt imponujące. Będę więc "musiała" szybko uczynić go raz jeszcze w celu uwiecznienia ;-)

Torcik jabłkowy


TORCIK JABŁKOWY


6 średnich jabłek
3 żółtka
250 g masła roślinnego
1 szklanka cukru pudru
50 g rodzynek
50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
40 g rozdrobnionych orzechów laskowych
sok z 1/4 cytryny
250 g okrągłych biszkoptów
1 galaretka agrestowa (lub w innym smaku)
3 mandarynki

Rodzynki zalewamy wrzątkiem.
Jabłka myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Pozostawiamy na sicie aby obciekły z nadmiaru soku. Jeśli jabłka są bardzo soczyste odciskamy sok dłońmi.
Odcedzamy rodzynki i pozostawiamy na sitku aby obciekły.
żółtka ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy porcjami masło roślinne i dalej ubijamy do momentu uzyskania białej puszystej masy. Dodajemy sok z cytryny.
Do masy dodajemy jabłka, skórkę pomarańczową, orzechy oraz rodzynki - delikatnie mieszamy za pomocą drewnianej łyżki.
Rozpuszczamy galaretkę wg przepisu z opakowania - studzimy.
Na spodzie tortownicy (u mnie o średnicy 26 cm) układamy biszkopty, na nie wykładamy masę z jabłkami lekko dociskając łyżką do brzegów tortownicy - jeśli dobrze to zrobimy unikniemy wypłynięcia galaretki. Wierzch wyrównujemy i wstawiamy do lodówki.
Mandarynki obieramy, usuwamy białe skórki, dzielimy na cząstki. Przystrajamy nimi wierzch schłodzonego torciku a następnie zalewamy go galaretką i ponownie wstawiamy do lodówki. Ja zawsze robię to porcjami po kilka łyżek galaretki, schładzam i nalewam kolejną porcję. W ten sposób galaretka szybciej tężeje, a ja unikam przeniknięcia jej do masy torciku.
Najlepiej przyrządzać wieczorem i podawać na drugi dzień.


Torcik jabłkowy

Torcik jabłkowy

Torcik jabłkowy

Torcik jabłkowy



SMACZNEGO :-)





13 lipca 2013

Sałatka owocowa

Taką sałatkę "sprzedał" mi lata temu kuzyn. Po zrzuceniu masy kilogramów urządzał sobie od czasu do czasu dzień pieszych wędrówek, który często kończył takim posiłkiem. Dziś lekko ją zmodyfikowałam, więc nie wiem czy on by to pochwalił, bo na pewno dodałam kilka kalorii - ale co tam. Jest owocowo - jest pysznie!:-)

Sałatka owocowa

SAŁATKA OWOCOWA

Na dwie porcje:
1/2 mango
1 banan
1 średnia brzoskwinia
1 duża garść jagód
1 mała garść żurawiny suszonej
2 łyżki jogurtu naturalnego

Mango, brzoskwinię i jagody myjemy. Jagody pozostawiamy na sitku aby obciekły. Mango obieramy i połowę kroimy w niedużą kostkę. Brzoskwinię pozostawiamy nieobraną, usuwamy pestkę i również drobno kroimy. Banana pozbawiamy skórki, przekrawamy na 4 kawałki wzdłuż, a następnie w poprzek tak aby powstały nieduże kawałki. Pokrojone owoce mieszamy w miseczce, dodajemy jagody i żurawinę. Wierzch polewamy jogurtem.

Sałatka owocowa

SMACZNEGO :-)


Piknik z dzieckiem, czyli obiad na zimno
Jagodowo Nam edycja 5!


 

17 lutego 2013

Dietetyczny serniczek z rodzynkami

Dziś proponuję serniczek - szybki, łatwy i smaczny oczywiście, a przy tym dietetyczny. Przepis znalazłam w "Kuchni polskiej" jednak składniki moim skromnym zdaniem mocno odbiegały od nazwy. No bo jak coś może być dietetycznego, jeśli dodamy jako składnik 1,5 szklanki cukru pudru??? Postanowiłam więc przepis zmodyfikować i wyszło coś fantastycznego :-D

Dietetyczny serniczek z rodzynkami

DIETETYCZNY SERNICZEK Z RODZYNKAMI

320 g serka homogenizowanego waniliowego
1 szklanka mleka
2 łyżki żelatyny w proszku
200 g rodzynek
aromat cytrynowy

Żelatynę namaczamy w 3 łyżkach zimnego mleka, gdy napęcznieje zalewamy gorącym mlekiem, mieszamy do momentu zniknięcia grudek i odstawiamy do wystygnięcia.
Rodzynki namaczamy przez kilka minut w gorącej wodzie, odcedzamy i pozostawiamy na sitku do obcieknięcia.
Serki miksujemy z aromatem cytrynowym, cały czas miksując dodajemy ostygnięte mleko z żelatyną. Dodajemy 2/3 rodzynek i mieszamy.
Tak przygotowaną masę na serniczki (jest dosyć płynna) rozlewamy do pucharków i wstawiamy do lodówki na około 2h.
Przed podaniem posypujemy pozostałymi rodzynkami.

Dietetyczny serniczek z rodzynkami

Dietetyczny serniczek z rodzynkami



SMACZNEGO :-)







31 stycznia 2013

Ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną

No dobra! Nie będę się już upierać, że kaszy gryczanej nie lubię, bo właśnie po raz enty przekonałam się iż wcale nie jest taka zła. Tym razem wersja na słodko z mnóstwem czekolady. Przepis Moniki Mrozowskiej znalazłam w piśmie "Dobre rady", był on zamieszczony w ramach kampanii "Przetwory zbożowe-podstawa naszej diety". Nie wiem czy akurat to ciasto powinno być podstawą diety, ale raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi go skosztować ;-) Przepis lekko zmodyfikowałam, ale efekt tak czy inaczej jest rewelacyjny. Dodać tu muszę, że dzieci też chętnie podgryzają ten smakołyk :-D

Ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną

CIASTO CZEKOLADOWE Z KASZĄ GRYCZANĄ


200 g ugotowanej kaszy gryczanej (gorącej)
100 g brązowego cukru
150 g gorzkiej czekolady (70%)
150 g masła
4 jaja
100 g mąki pszennej
100g czekolady mlecznej
1 spirytusowy aromat rumowy
szczypta soli

Gorącą kaszę miksujemy do uzyskania gładkiej masy (mój mikser nie dal rady, więc jest tylko lekko rozdrobniona). Miksując dodajemy cały cukier, gdy kasz połączy się z cukrem odstawiamy ją do wystygnięcia.
100 g gorzkiej czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy masło i mieszamy do uzyskania gładkiego kremu czekoladowego - również odstawiamy do wystygnięcia.
Jajka wybijamy do miski i wraz z solą ubijamy, następnie cały czas ubijając dodajemy krem czekoladowy. Gdy jajka połączą się z kremem, również ubijając, dodajemy mąkę oraz aromat rumowy, a następnie małymi partiami kaszę z cukrem.Mieszamy do połączenia się składników. (U mnie pozostały grudki bo kasza nie była porządnie zmiksowana).
Czekoladę mleczną siekamy i wrzucamy do ciasta - mieszamy za pomocą łyżki. Ciasto wykładamy do foremki (24x24) wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy pozostałe 50g gorzkiej czekolady posiekanej na mniejsze kawałki.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 40 minut.

Ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną
Ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną
Ciasto czekoladowe z kaszą gryczaną


SMACZNEGO :-)






10 listopada 2012

Jabłecznik alzacki

Chodzi za mną to ciasto od kilku dni... Dziś posiłkuję się archiwami, ale przewiduję że w ciągu tygodnia uczynię je ponownie. Wprowadzę jednak małą zmianę i dodam jeden składnik do nadzienia... Będzie pysznie :-) Puki co zapraszam na dzisiejszą odsłonę, a po nowym wykonaniu zaktualizuję posta :-D


 JABŁECZNIK ALZACKI


Ciasto:
   150g mąki
    ½ torebki proszku do pieczenia
    40g cukru pudru
    szczypta soli
    łyżeczka cukru waniliowego
    75g twarogu
    2 łyżki mleka
    3 łyżki oleju

Nadzienie:
    900g małych jabłek (kwaskowych)
    2 łyżki soku z cytryny
    70g cukru
    3 jajka
    125ml śmietany
    1 łyżka cukru pudru


Mąkę, proszek do pieczenia przesiać i wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i solą. W zagłębienie w mące włożyć twaróg, wlać mleko i olej. Zagnieść ciasto, zawinąć w folię i na 30 minut włożyć do lodówki.
Umyć i obrać jabłka, pokroić na połówki i wyciąć gniazda. Wypukłą stronę jabłek ponacinać równomiernie wzdłuż i skropić sokiem z cytryny.
Rozwałkować ciasto na placek o grubości ok. 3-4 mm i przełożyć do nasmarowanej tłuszczem formy. Obciąć wystające nad brzeg formy kawałki ciasta. W rozgrzanym do 200 stopni piekarniku podpiec ciasto przez 10 minut.
W tym czasie wymieszać jajka ze śmietaną i cukrem. Jabłka ułożyć na podpieczonym cieście i zalać masą z jajek i piec przez następne 30 minut
Po ostudzeniu jabłecznik oprószyć cukrem pudrem. Można, zle nie wiem czy się to uda, bo ciasto znika jeszcze zanim wystygnie ;-)

Jabłecznik alzacki


SMACZNEGO :-)



7 listopada 2012

Krem cytrynowy

Oto kolejny deser, raczej na upały niż jesienne wieczory, ale co zrobić jak uwielbiam cytryny :-) Polecam, bo robi się szybko, musi tylko trochę odstać w lodówce, a potem znika momentalnie. Jest smaczny i orzeźwiający, a trochę witaminy C na pewno każdemu się teraz przyda ;-)


KREM CYTRYNOWY


250g serka homogenizowanego
2 żółtka
płaska łyżka masła
2 łyżki cukru pudru
skórka otarta z cytryny
sok z 1 cytryny
kopiasta łyżeczka żelatyny
1/3 szklanki mleka


Mleko zagotowujemy i rozpuszczamy żelatynę. Masło z cukrem ucieramy na puszystą masę, dodajemy żółtka i skórkę otartą z cytryny - ucieramy do połączenia się składników. Dodajemy serek homogenizowany, rozpuszczoną w mleku żelatynę oraz sok z cytryny. - mieszamy. Krem nakładamy do pucharków i wstawiamy do lodówki. Przed podaniem dekorujemy np. plasterkiem cytryny.


Krem cytrynowy


SMACZNEGO :-)

3 listopada 2012

Deser borówkowy

Ja wiem że jest zimno, i pada, jesień lub zima... Ale nic nie poradzę, że do tej pory nie pokazałam tego deseru i nagle sobie o tym przypomniałam ;-) Deser jest smakowity, choć na zimno, ale w końcu można go spokojnie spałaszować nie bojąc się, że gardło przeżyje szok termiczny i zareaguje ostrym zapaleniem :-D Więc łyżeczki w dłoń i smacznego ;-)


DESER BORÓWKOWY


Na 4 porcje:
    400 - 450 g borówki amerykańskiej
    400 ml mleka
    galaretka truskawkowa
    galaretka pomarańczowa

    4 kostki czekolady deserowej


Borówki myjemy i osuszamy. Mleko zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i mieszamy z jedną galaretką. Odstawiamy do wystygnięcia.
Do pucharków wsypujemy kilka borówek, zalewamy równymi częściami mleka z galaretką. Pozostawiamy do stężenia w chłodnym miejscu.
Drugą galaretkę rozpuszczamy zgodnie z instrukcją z opakowania (przeważnie w 500 ml gorącej wody). Pozostawiamy do przestygnięcia.
Na zastygniętą galaretkę w pucharkach wykładamy kolejną porcję borówek i zalewamy drugą galaretką. Ponownie pozostawiamy do stężenia w chłodnym miejscu.
Przed podaniem przybieramy pozostałymi borówkami i startą gorzką czekoladą.


Deser borówkowy


SMACZNEGO :-)

 

19 października 2012

Napoleonka

Napoleonki uwielbiam i mogła bym je jeść dzień w dzień. Nie robię tak z wiadomych względów, ale czasem jak mnie najdzie chęć to po prostu muszę! Niestety w cukierniach coraz rzadziej można znaleźć naprawdę smaczne napoleonki, czy jak kto woli kremówki. Dlatego postanowiłam poszukać dobrej receptury, aby móc zrobić je samodzielnie. Zajęło mi to trochę czasu, ale oczywiście było warto :-) Przepis znalazłam tu i serdecznie go polecam, bo efekt końcowy jest na prawdę świetny ;-D

Napoleonka
 
NAPOLEONKA

2 opakowania ciasta francuskiego

750 ml mleka
50 g masła
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 opakowanie budyniu waniliowego
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 jaja


Oba ciasta francuskie pieczemy według wskazań z opakowania. Po upieczeniu studzimy.
Pół litra mleka wlewamy do garnka, dodajemy cukier oraz masło i zagotowujemy. W pozostałym mleku rozprowadzamy budyń, mąki oraz jaja (można zmiksować). Gdy mleko w garnku zacznie wrzeć dodajemy do niego porcję mleka z budynie i gotujemy na małym ogniu mieszając.
Gdy masa zgęstnieje lekko ją studzimy, po czym wykładamy na jeden z upieczonych plastrów ciasta francuskiego. Wygładzamy i przykrywamy drugim plastrem lekko dociskając. Pozostawiamy do wystygnięcia i wstawiamy do lodówki - najlepiej na całą noc. Napoleonkę podajemy posypaną cukrem pudrem.

Napoleonka

SMACZNEGO :-)







15 października 2012

Torcik sobotni

Za mną pierwszy dzień w długo wyczekiwanej pracy i muszę powiedzieć, że było świetnie. Jestem bardzo zadowolona i pełna nadziei, że kolejne dni ułożą się równie pomyślnie :-) Z tej okazji chcę Was zaprosić na pyszny torcik, który powstał w wyniku kuchennych wariacji. Przełożone kremem ciasto rozpływa się w ustach, bije z niego nuta egzotycznych owoców, a wszystko przykryte jest delikatną pianką - po prostu pycha :-)


TORCIK SOBOTNI


1 gotowy biszkoptowy spód ciemny
1 gotowy biszkoptowy spód jasny
1 puszka pokrojonych egzotycznych owoców lub ulubione owoce sezonowe
po 1 galaretce w 2 ulubionych smakach (ciemny i jasny kolor)

kilka łyżek wody i ulubiony aromat do nasączenia ciasta

KREM:
3 całe jaja
3/4 szklanki cukru
1 łyżka mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 i 3/4 szklanki mleka
1 cukier waniliowy
2 łyżki margaryny
sok z cytryny


Jajka ucieramy z cukrem i makami. Mleko zagotowujemy z cukrem waniliowym i margaryną. Dodajemy masę jajeczną, sok z cytryny i mieszając doprowadzamy do wrzenia. Dalej mieszamy, aż zgęstnieje, po czym zdejmujemy z ognia i studzimy.
Owoce z puszki odsączamy. Galaretki rozpuszczamy w mniejszej ilości gorącej wody (jeśli opakowanie podaje, że w 500ml to rozpuszczamy w 400ml ).
Tortownicę wykładamy folią spożywczą. Na spód kładziemy ciemny biszkopt, nasączamy go wodą z ulubionym aromatem (u mnie rumowy), wykładamy sporą warstwę kremu i jasny biszkopt, który również nasączamy. Wykładamy resztę kremu, wyrównujemy i wkładamy na około 30 minut do lodówki.
Wyjmujemy ciasto i na wierzch wykładamy owoce, delikatnie wylewamy część ciemnej galaretki i wstawiamy do lodówki na około 15 minut. Po tym czasie wylewamy pozostałą część ciemnej galaretki i ponownie chłodzimy.
Jasną galaretkę, już lekko stężałą, miksujemy kilka minut na szybkich obrotach - do powstania delikatnej pianki - a następnie wykładamy ją na ciasto. Wstawiamy do lodówki - najlepiej na całą noc.

Torcik sobotni


SMACZNEGO :-)



10 października 2012

Przekładaniec cytrynowo-kawowy

To ciasto to mój eksperyment, ciekawa byłam jak te dwa smaki będą ze sobą współgrać - wyszło bardzo smacznie :-)


PRZEKŁADANIEC CYTRYNOWO - KAWOWY


2 gotowe spody biszkoptowe ciemne
filiżanka zaparzonej niesłodzonej kawy
4 łyżki nalewki kawowej - opcjonalnie

1 galaretka cytrynowa

1 budyń waniliowy lub śmietankowy
1 duża cytryna
700ml mleka 3,2%
50g masła
1 szklanka cukru
1 duży cukier waniliowy
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 całe jaja


Galaretkę rozpuszczamy w 400ml gorącej wody - pozostawiamy do wystudzenia. Cytrynę dokładnie myjemy, parzymy i ocieramy skórkę.
500ml mleka zagotowujemy z posiekanym masłem, skórką z cytryny i cukrami. W oddzielnym garnuszku mieszamy pozostałe mleko wraz z budyniem, jajkami, mąkami i sokiem z cytryny - miksujemy.
Mleko z budyniem wlewamy do gotującego się mleka i ciągle mieszając gotujemy, aż krem gęstnieje. Odstawiamy do przestygnięcia.
Do wystudzonej kawy dodajemy nalewkę kawową i mieszamy. W tortownicy kładziemy jeden spód i nasączamy go kawą. Następnie wykładamy wystudzony krem budyniowy i przykrywamy drugim spodem (lekko dociskamy), który również nasączamy kawą. Wkładamy do lodówki na około 30 minut.
Niewielką ilość tężejącej galaretki wylewamy delikatnie na wierzch ciasta i wstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wylewamy pozostałą część galaretki i ponownie wstawiamy do lodówki.


Przekładaniec cytrynowo-kawowy


SMACZNEGO :-)


Sprawdzone menu na imprezy!


 

28 września 2012

Markizy kokosowo - kawowe

Kolejny przepis wykonany na konkurs. Nie wiem jak sobie poradzi, ale po raz kolejny się przekonałam, że w konkursach udział brać warto. I nie chodzi tu o nagrody tylko o te dobroci, które powstają w kuchni. Markizy napawały mnie obawą, bo ciastka wydawały się bardzo kruche, a krem nigdy nie wiadomo jaki wyjdzie (przynajmniej jak się go robi pierwszy raz). Mimo obaw już przy łączeniu pierwszych składników byłam dobrej myśli, i nie pomyliłam się :-) A co ważne, wykonanie wcale nie jest takie skomplikowane, jakby się wydawało. Z tych proporcji wyszło mi 6 dużych markiz o średnicy szklanki. Proponuję robić jednak mniejsze ;-)


MARKIZY KOKOSOWO - KAWOWE


Na ciasto:
   100 g mąki
   87 g margaryny
   50 g cukru
   1/2 budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru
   1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
   30 g wiórków kokosowych

Na krem:
   67 g masła
   1/2 szklanki cukru pudru
   2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
   1/4 szklanki mleka w proszku
   1 łyżeczka nalewki kawowej

Polewa:
   6 kostek czekolady gorzkiej
   1/2 łyżki margaryny

orzechy włoskie do posypania

Zaczynamy od ciasta - masło ucieramy z cukrem, po czym dodajemy przesianą mąkę, budyń i proszek do pieczenia. Wszystko razem mieszamy, na końcu dodajemy wiórki kokosowe i jeszcze chwilę miksujemy. Powstałą kruszonkę zagniatamy dłonią, aż ciasto połączy się w jednolitą masę - zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki. W tym czasie zaczynamy rozgrzewać piekarnik do 200°C. Lekko stwardniałe ciasto wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy na grubość około 0,5 cm i wykrawamy krążki. Ciasteczka układamy na blasze wyłożonej papierem i pieczemy przez mniej więcej 15 minut, gdy się zarumienią wyjmujemy i studzimy (nie przekładamy na kratkę bo się połamią).
Teraz bierzemy się za krem - masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy kawę rozpuszczalną i miksujemy do połączenia się składników. Przesiewamy mleko w proszku i razem miksujemy, na koniec dodajemy nalewkę kawową. Krem nakładamy na połowę ostygniętych ciasteczek - drugą połową przykrywamy.
W małym garnuszku rozpuszczamy margarynę przeznaczoną na polewę, dorzucamy kawałki czekolady - lekko podgrzewamy ciągle mieszając, aż składniki się połączą. Gdy polewa lekko ostygnie wykładamy ją na wierzch każdej markizy i posypujemy utłuczonymi w moździerzu orzechami.

Markizy kokosowo - kawowe

Markizy kokosowo - kawowe



SMACZNEGO :-)



Sprawdzone menu na imprezy!



17 września 2012

Kawowe koszyczki z kremem kokosowo-rumowym

Dzisiejsza propozycja to moja fantazja na temat kawy, kokosu i orzechów wykonana na konkurs kulinarny u jednej z blogerek. Konkurs jeszcze nie jest rozstrzygnięty więc nie wiem czy coś zdziałałam, w każdym bądź razie ciastko było świetne. Jeśli pokusicie się o jego wykonanie, na pewno nie będziecie żałować ;-)


KAWOWE KOSZYCZKI Z KREMEM KOKOSOWO-RUMOWYM


Na około 18 sztuk

Na ciasto:
250 g mąki (użyłam pszennej, ale jakbym miała pod ręką wzięłabym krupczatkę)
125 g margaryny
2 żółtka
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżki śmietany 12%
1 cukier waniliowy
szczypta soli

Na krem:
250g serka mascarpone
200 g śmietany 30%
2 żółtka
3 kopiaste łyżki wiórków kokosowych
3,5 łyżki cukru
4 łyżki ciemnego rumu

orzechy włoskie do przyozdobienia
margaryna i bułka tarta do wysmarowania blachy


Śmietanę 12% mieszamy z kawą. Mąkę przesiewamy, dodajemy posiekaną margarynę, żółtka, cukier waniliowy, sól i śmietanę wymieszaną z kawą. Zagniatamy na elastyczne, jednolite ciasto - zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum 1h.
Śmietanę 30% ubijamy z dodatkiem 1 łyżki cukru. Żółtka ucieramy z pozostałym cukrem na gładką masę. Dodajemy partiami serek mascarpone, wiórki kokosowe oraz rum. Delikatnie wprowadzamy ubitą śmietanę i mieszamy na jednolita masę. Wstawiamy do lodówki.
Ciasto wyjmujemy z lodówki i partiami rozwałkowujemy niezbyt grubo (maksymalnie na grubość 0,5 cm). Wykrawamy kółka za pomocą dużego kubka. Krążki ciasta umieszczamy w (wysmarowanej margaryną i obsypanej bułką tartą) blasze na muffiny. Pieczemy około 10 minut w temp 200°C na najniższej kratce piekarnika. Koszyczki studzimy a następnie nadziewamy kremem. Jeśli krem nie do końca stężał wstawiamy jeszcze do lodówki. 
Przed podaniem na wierzchu każdego koszyczka układamy połówkę orzecha włoskiego. 


Kawowe koszyczki z kremem kokosowo-rumowym


Kawowe koszyczki z kremem kokosowo-rumowym



SMACZNEGO :-)




Sprawdzone menu na imprezy!



4 września 2012

Kokosowe kulki

Dawno nie pokazywałam nic słodkiego i aż mnie nosi, żeby coś upiec. Zabiorę się więc do pracy, a tymczasem pokażę deser podpatrzony u Kingi - pyszne kokosowe kulki. Na pewno każdy z Was próbował choć raz te kupowane w sklepie, domowe Raffaello jest jednak o niebo lepsze!


DOMOWE RAFFAELLO 

200g masła
0,5 szklanki cukru pudru
2 żółtka
150g wiórków kokosowych

200g herbatników
100g migdałów

Migdały parzymy i obieramy. Herbatniki drobno kruszymy - niezły sposób na wyżycie się za pomocą wałka ;-). Masło ucieramy z cukrem pudrem, dodajemy żółtka, połowę wiórków kokosowych i herbatniki - dokładnie mieszamy i wstawiamy masę do lodówki na około 2h. Po tym czasie stężałą masę wyjmujemy z lodówki i formujemy małe kulki - do każdej wkładamy jednego migdała. Obtaczamy w pozostałych wiórkach kokosowych.


Domowe Raffaello

Nie liczyłam ile wyszło kulek ale było ich wystarczająco dużo żeby objadły się trzy osoby ;-)


Domowe Raffaello


SMACZNEGO :-)






Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...